Aktualności 2020
PoWtŚrCzPiSoNi
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031 
 
Szukaj
Sprawozdanie z wycieczki do Andrychowa - ZSP Gierałtowice
02 maj : 18:48  - Administrator
Sprawozdanie z wycieczki do Andrychowa dzieci biorących udział w zajęciach z języka polskiego i historii w ramach projektu ,,Realizacja programów rozwojowych szkół podstawowych z terenu Gminy Wieprz”. W dniu 8 kwietnia, pojechaliśmy (17 uczniów i 2 Panie nauczycielki) na wycieczkę do Andrychowa. O godzinie 13.30 wyjechaliśmy z Gierałtowic. Około 14.00 byliśmy w Andrychowie i najpierw udaliśmy się do siedziby lokalnego radia ,,Radio Adrychów” oraz pisma ,,Nowiny Andrychowskie”.

W radiu dowiedzieliśmy się bardzo ciekawych rzeczy o pracy radiowca np. że w radiu najważniejszym przedmiotem jest dobry mikrofon. Oczywiście bez odpowiednio wyciszonego pomieszczenia też nie da się robić audycji. Kilku z nas mogło wczuć się w rolę radiowca zakładając słuchawki i czytając do mikrofonu: ,,List dla ziemi” i fragment serwisu informacyjnego. To była niezła frajda, ale i okropny stres! Po wyjściu z radia poszliśmy do MBP, gdzie panie bibliotekarki opowiedziały nam o swojej pracy i o książkach, pozwalając nam pobuszować między regałami. Chłopcy rzecz jasna oblegali dział „Sport”. Około 15.15 wyszliśmy z biblioteki i udaliśmy się do kolejnego celu naszej wycieczki - do Kościoła Świętego Maceja. Dzięki uprzejmości pana Przewodnika zwiedziliśmy tam krypty pod plebanią (tam są stalaktyty!). Dowiedzieliśmy się również wielu faktów historycznych np. tego, że przez kilka wieków religią panującąna naszych terenach był protestantyzm.Najbardziej zaciekawiło nas jednak to, że parafia w Andrychowie zawdzięcza w pewnym sensie parafi w Gierałtowicach swoje istnienie, dzięki tzw. Bractwu Różańcowemu, które wsparło rozwój parafi w Andrychowie. Na samym końcu pan Przewodnik zabrał nas na wieżę kościoła. Szliśmy na nią bardzo stromymi i starymi schodami. Z wieży widzieliśmy całą panoramę Andrychowa i jego okolic. To było fajne; co prawda ze schodzeniem niektórzy mieli kłopoty, ale szczęśliwie zeszliśmy na dół wszyscy cali i zdrowi. Niektórych nawet zaskoczył na górze dzwoniący właśnie dzwon - było naprawdę głośno. Na dole podziękowaliśmy panu Przewodnikowi za czas poświęcony nam i bardzo interesujące opowieści, którymi podzielił się z nami. Pożegnaliśmy się i poszliśmy na lody i kababy, bo niektórzy z nas naprawdę już zgłodnieli :). Do Gierałtowic wróciliśmy około 18.00 . Wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni z wyjazdu.





































autorki: Miriana Domańska, Daria Bogusławska i Angelina Rokowska



Wersja do druku